DZIEJE RELIGII, FILOZOFII I NAUKI
do końca starożytnościśredniowiecze i odrodzeniebarok i oświecenie1815-19141914-1989
jak i z czego studiować filozofięmoje wykładyWittgensteinfilozofowie i socjologowie nauki

Wojciech SADY
SPÓR O RACJONALNOŚĆ NAUKOWĄ
Od Poincarégo do Laudana
Monografie Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, Wrocław: Funna 2000

Przedmowa
Wstęp: O narodzinach dwóch wielkich nurtów w filozofii nauki dwudziestego wieku
Rozdział 1. Henri Poincaré o prostych faktach, poczuciu piękna, zasadach i prawach doświadczalnych
Rozdział 2. Empiryści logiczni w poszukiwaniu kryteriów empirycznej sensowności
Rozdział 3. Falsyfikacjonizm Karla Poppera
Rozdział 4. Thomas Kuhn o nauce normalnej i rewolucjach naukowych
Rozdział 5. Metodologia naukowych programów badawczych Imre Lakatosa
Rozdział 6. Paul Feyerabend: od zmodyfikowanego popperyzmu do anarchizmu metodologicznego
Rozdział 7. Modele racjonalności Larry Laudana
Rozdział 8. Zakończenie
Streszczenie
Bibliografia
Indeks osób

PRZEDMOWA

Zebrane w tej książce teksty początkowo miały stanowić nieco przydługi wstęp do innej pracy, w której wykładałbym też poglądy własne. Rozrosły się jednak tak bardzo, że celowe stało się opublikowanie ich oddzielnie, w formie ogólnego wprowadzenia do przedmiotu. Aby ułatwić lekturę osobom bez specjalistycznego przygotowania filozoficznego dodałem w tekście nieco elementarnych wyjaśnień. Książka dotyczy najważniejszego, w moim przekonaniu, sporu filozoficznego, jaki toczył się w drugiej połowie dwudziestego wieku, a choć nie doczekał się rozstrzygnięcia - podobnie jak każdy inny spór w ramach tej dyscypliny - to na trwałe zmienił nasze wyobrażenia o naturze wiedzy naukowej i mechanizmach jej rozwoju.

Tego typu książki albo kreślą szeroką panoramę stanowisk, wymieniają dziesiątki i setki postaci, albo koncentrują się na myślicielach nielicznych, za to najważniejszych. Choć wybrałem to drugie - łatwiejsze - rozwiązanie, to i tak natrafiłem na bardzo liczne trudności. Wiele jest w pismach klasyków filozofii i metodologii nauki niejasności, każdy pozostawił bez odpowiedzi szereg zasadniczych pytań, jakie powstają w związku z jego koncepcją. Aby ograniczyć tę książkę do rozsądnych rozmiarów nad wieloma wątpliwościami przechodziłem do porządku, pominąłem też milczeniem liczne kwestie co do których dany autor w różnych miejscach swoich prac zdaje się sobie przeczyć. W związku z tym moje wywody przybierają niejednokrotnie postać mniej lub dalej idącej interpretacji. Zakładałem, że powinna to być interpretacja życzliwa, która dyskutowane poglądy stara się, często bez nadmieniania o tym wprost, poprawić. Ale każda interpretacja jest ryzykowna, zaś kryteria poprawności poglądów mają charakter mniej lub bardziej subiektywny. Z drugiej strony pozwalałem sobie niekiedy na dosadne krytyki. Ci, którym trudno to zaakceptować, niech tę książkę odłożą i przystąpią do lektury prac oryginalnych - co zawsze przynosi więcej pożytku niż czytanie opracowań.

Spośród omawianych w tej książce myślicieli jedynie empiryści logiczni programowo dbali o precyzję sformułowań, ale w ich przypadku z kolei najmniej wiadomo, jak odnieść wywody filozoficzne do realnych teorii naukowych czy do tego, co się robi uprawiając naukę. W pierwotnej wersji tej książki rozdziału o nich miało nie być. Ogólnie rzecz biorąc, empiryzm logiczny, a także jego dwie ważne kontynuacje - standardowa koncepcja teorii naukowych i niezdaniowe, strukturalistyczne ujęcie teorii naukowych - mają charakter raczej filozoficzny. (Standardowej koncepcji nie omawiam, z wyjątkiem potrzebnego dla zrozumienia dalszych rozważań modelu wyjaśniania naukowego Hempla-Oppenheima; zainteresowane osoby łatwo mogą uzupełnić ten brak czytając książki wymienione w bibliografii. Pominąłem też niezdaniowe ujęcie teorii naukowych Patricka Suppesa, Josepha D. Sneeda, Wolfganga Stegmüllera i innych - jego prezentacja nadałaby książce zbyt specjalistyczny charakter, zaś sens filozoficzny i metodologiczny tego ujęcia nie jest dla mnie jasny.) Były to próby zrozumienia natury wiedzy naukowej, natomiast metody uprawiania nauki zwolenników tych koncepcji interesowały jedynie marginalnie. Pozostałe koncepcje omawiane w tej książce koncentrują się na zagadnieniach metodologicznych. Ich autorzy akceptowali konstruktywistyczną filozofię nauki - której zasad, mających postać jedynie pobieżnego szkicu, żaden nie próbował bliżej sprecyzować - po czym skupiali się na zagadnieniu sposobów uprawiania nauki i mechanizmów jej rozwoju. Najważniejszy spór toczył się o to, czy istnieją - a jeśli tak, to jakie - uniwersalne reguły akceptacji, odrzucania lub wyboru koncepcji teoretycznych, tak aby podejmowane w tym względzie decyzje zasługiwały na miano racjonalnych.

Jeszcze jedno wyjaśnienie. Ograniczyłem się do omówienia poglądów wybranych myślicieli z zakresu metodologii nauk przyrodniczych, zwłaszcza tych, które pośrednio lub bezpośrednio wiążą się z zagadnieniem racjonalności. Pominąłem więc niemal całkowicie ważne prace Poincarégo i Lakatosa w dziedzinie filozofii matematyki, koncepcje Poppera i Feyerabenda z zakresu filozofii społecznej, Popperowską koncepcję trzech światów (w szczególności jego ujęcie zagadnienia ciała i ducha), a wreszcie późniejsze prace Kuhna dotyczące znaczeń terminów i ich zmian. Poza zagadnienie tytułowe wykraczają dodane w poszczególnych rozdziałach uwagi o poglądach omawianych metodologów na to, czy i w jakim sensie wiedza naukowa jest prawdziwa (coraz prawdziwsza, prawdopodobnie prawdziwa). Te uwagi są jednak niekompletne, zaś reprezentatywne omówienie całego zagadnienia wymagałoby dołączenia koncepcji szeregu innych filozofów nauki, a zwłaszcza Nancy Cartwright, Ronalda Giere, Iana Hackinga, Ilkka Niiniluoto, Chrlesa Sandersa Peirce’a, Hilarego Putnama, Wilfrieda Sellarsa, Basa van Fraassena.

Odnośniki literaturowe zamieszczam jedynie w przypadku cytatów, podając w nawiasie kwadratowym rok wydania oryginału i rozdział lub paragraf cytowanego tekstu, co ułatwi znalezienie odpowiedniego fragmentu w różnych wydaniach, zarówno oryginalnych jak i w przekładach; jeśli w tym samym akapicie cytat z danej pracy pojawia się po raz drugi, podaję tylko numer paragrafu, a jeśli i ten się powtarza, pozostawiam cytat bez odnośnika. Niekiedy poprawiam istniejące tłumaczenia polskie aby zachować jednolitość terminologiczną całości lub usunąć translatorskie uchybienia.

Wojciech Sady
Czchów, Lublin, Zielona Góra 1999